W poniedziałek rano okazało się, że stojący pod Szpitalem im. Orłowskiego w Warszawie Żuk oklejony plakatami pokazującymi prawdę o aborcji znów został zniszczony, prawdopodobnie przez miłośników mordowania dzieci przed narodzeniem. Plakaty zostały zamalowane farbą. Sprawcy na razie nie są znani, jednak mamy nadzieję, że służby porządkowe dołożą wszelkich starań, żeby ich ukarać.

Prawda o aborcji jest wstrząsająca, a najbardziej kłuje ona w oczy zwolenników legalnego zabijania nienarodzonych. Parę dni temu posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus w jednym z programów telewizyjnych wykrzykiwała, że nie może na plakaty aborcyjne patrzeć. Świadomość okrucieństwa aborcji nie przeszkadza jej jednak głosować w Sejmie przeciwko prawu do życia.

Wiemy, że pokazywanie prawdy o aborcji odmienia sumienia ludzi, dlatego nie przestaniemy jej pokazywać dopóki w Polsce dokonywane będą morderstwa na niewinnych dzieciach. Już teraz pod Szpitalem Bielańskim, w którym co roku mordowanych jest około 100 dzieci, stoi kolejny samochód oklejony plakatami. Będzie tam stał do momentu, kiedy lekarze w tej placówce przestaną zabijać.