14 czerwca odbyła się pikieta zorganizowana pod Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie. W tej renomowanej i cieszącej się powszechnym zaufaniem placówce zabito w okresie od 2010 do 2016 roku 179 dzieci. Przyczyną aborcji większości z nich – aż 172 – było podejrzenie choroby lub wady genetycznej. Należy podkreślić słowo „podejrzenie”, gdyż badania prenatalne często się mylą. Ministerstwo Zdrowia nie jest jednak zainteresowane sprawdzeniem, jak często.

Nasza obecność nie spotkała się z pozytywnym odzewem pracowników szpitala, jednak nie zniechęca nas to. Zapewniamy, że będziemy regularnie pikietować Instytut Matki i Dziecka, dopóki jego władze nie podejmą decyzji o zaprzestaniu zabijania dzieci.

 

Jakub Król – wolontariusz w Fundacji Pro – Prawo do Życia; komórka Warszawa