Wysłaliśmy pisma do wszystkich szpitali w kraju domagając się podania informacji na temat dokładnej ilości wykonywanych aborcji. Razem z odpowiedziami spłynęły przerażające dane.

Najwięcej dzieci abortowano w warszawskim Szpitalu Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej – aż 120 w 2016 roku. To kilkoro dzieci tygodniowo. Dla pracowników tego szpitala aborcja musi być już rutyną… Na drugim miejscu znalazł się szpital w Rudzie Śląskiej – 98 abortowanych. Lista jest niestety bardzo długa i znalazły się na niej również takie placówki jak Instytut Matki i Dziecka, gdzie w ubiegłym roku pozbawiono życia 44 dzieci.

Co chcemy zrobić?
Zmusić szpitale do tego aby przestały zabijać dzieci. Będziemy wywierać presję na władze szpitali i informować Polaków, gdzie dokładnie morduje się nienarodzonych. Aż do skutku.

Jak chcemy to zrobić?
1) Wykupimy miejsca reklamowe obok szpitali i powiesimy na nich kilkumetrowe billboardy, aby bez przerwy informowały o tym, że w tych szpitalach zabija się dzieci.
Koszt jednego takiego billboardu to ok. 1100 zł.
2) Tam, gdzie powieszenie billboardu nie będzie możliwe, zaparkujemy pod szpitalami samochodowe lawety oklejone identycznymi informacjami.
Koszt jednej lawety wraz z nadrukiem to ok. 3200 zł.
3) Oprócz billboardów i lawet chcemy nieustanie pikietować przed szpitalami z antyaborcyjnymi plakatami.
Koszt jednego plakatu to ok. 230 zł.

Czy to może się udać?
Tak! W rzeszowskim szpitalu Pro Familia zabijano nienarodzonych. Dzięki wywieranej przez nas presji, wszyscy tamtejsi lekarze zaprzestali mordowania. Stało się tak ponieważ nieustannie pokazywaliśmy prawdę na temat aborcji – na plakatach, billboardach, pikietach i demonstracjach bezpośrednio przed budynkiem szpitala.
Skoro udało się w Rzeszowie, może udać się również w każdym innym szpitalu w Polsce. Nie ma w tej chwili lepszej metody aby ratować życie.

Czego potrzebujemy?
Twojej pomocy.

Sami jesteśmy w stanie pokryć jedynie małą część niezbędnych wydatków. Jeśli nie staniemy pod jakimś szpitalem, to sam z siebie z pewnością nie przestanie zabijać. Aby zaprzestano mordowania musimy kupić billboardy, lawety oraz plakaty i nieustannie pokazywać je przed wieloma szpitalami w Polsce.
Liczymy na Twoją pomoc, liczymy na Twoje wsparcie. Jesteśmy w tej chwili jedyną szansą, jaką mają dzieci.