Pikiety przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego odbywają się od listopada zeszłego roku. W ciągu ostatnich dwóch lat w WSS zabito 21 nienarodzonych dzieci.

W ostatnich miesiącach były próby przepędzenia pikietujących wolontariuszy sprzed wejścia głównego, na teren pozaszpitalny. Funkcjonariusz policji, mający za zadanie nas ochraniać, za namową dyrekcji szpitala naciskał, aby przenieść zgromadzenie. Nie podał przy tym żadnych podstaw prawnych. Po incydencie została napisana na niego skarga do Komendanta Komisariatu Psie Pole. W odpowiedzi na nią możemy przeczytać: „dyrekcja szpitala wskazała, iż (…) fotografie umieszczone na bannerach wywołują lęk u dzieci oraz wpływają negatywnie na wizerunek i opinię placówki.”

Kierujemy zatem otwarte pytania do dyrekcji i dyrektora szpitala – prof. Witkiewicza, człowieka podającego się za katolika, który ponadto podpisał deklarację wiary:

Czy 21 nienarodzonych dzieci nie miało lęku podczas wyrywania ich z łona matki?
Czy nie jest hipokryzją martwić się, iż pokazywanie fotografii z aborcji psuje wizerunek szpitala, gdy jednocześnie w ten sposób dzieci są tam mordowane?

Adam Brawata – koordynator regionalny w Fundacji Pro-Prawo do Życia