SBA Mapa

Kampania „Szpitale bez aborterów” została zainaugurowana 24 marca, w Narodowy Dzień Życia. 24 i 25 marca w całej Polsce miały miejsce pikiety antyaborcyjne, m. in. w Warszawie, Białymstoku, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Olsztynie, Wrocławiu, Rudzie Śląskiej, Zielonej Górze, Tczewie i w Wejherowie.

Jak się okazało, kampania jest bardzo potrzebna. Zgłaszają się kolejne osoby, oburzone tym, co dzieje się w szpitalach i o czym często zupełnie nie miały pojęcia, zwłaszcza kobiety będące w szoku, że tam gdzie one rodziły, na innych salach mordowano dzieci jedynie z powodu podejrzenia o chorobę. Pojawiają się też ludzie, którzy niestety potwierdzają, jak koszmarne zabiegi dokonywane są w pikietowanych przez nas ośrodkach.

Pierwsze pikiety przebiegły dość spokojnie, poza drobnymi incydentami. W Warszawie konferencję prasową starała się zakłócić studentka medycyny oraz jej kolega, powiązani z ultralewicowymi środowiskami. Oboje zostali szybko spacyfikowani przez policję. W Krakowie kobieta z małym dzieckiem starała się sprowokować wolontariuszy, krzycząc i wmawiając im, że łamią prawo oraz że ich pozwie. Następnie sfotografowała się z karteczką z nazwą lewicowej akcji i uciekła.

Nadzwyczaj często jednak spotykaliśmy się z wyrazami poparcia, a popularność akcji „Szpitale bez aborterów” przeszła nasze oczekiwania. Do walki z prawdą o aborcji włączył się nawet portal Newsweek, który opublikował artykuł z instrukcją nagonki i prześladowania prolajferów, powołując się na wykroczenia, które jak udowodniły liczne procesy, nie dotyczą pikiet antyaborcyjnych. Publicyści Newsweeka przekonywali również, że „przestrzeń wolna od drastycznych obrazów to prawo każdego obywatela”, o czym zapewne zapomnieli przy okazji manif i czarnych protestów.

Przed Fundacją Pro – Prawo do życia kolejne pikiety i inne działania w ramach kampanii, która ma na celu sprawienie, żeby aborterzy w polskich szpitalach przestali zabijać dzieci. Zachęcamy do promowania akcji oraz brania w niej czynnego udziału! Więcej na: www.szpitalebezaborterow.pl